Powrót

Employer branding w czasach koronawirusa, czyli jak robić to dobrze?

Firma kreująca swój wizerunek w dobie pandemii COVID-19 powinna przygotować się na większe wyzwania niż do tej pory. W zakresie budowania wizerunku marki pracodawcy koronawirus bowiem stawia przed nią znacznie większe wymagania. Wystarczy jednak przeprowadzić rzetelną analizę i wygospodarować odpowiednie zasoby, aby w kilku prostych krokach zyskać w oczach obecnych i przyszłych pracowników.

Jakie zmiany zaszły w czasie pandemii?

Nie da się ukryć, że pojawienie się wirusa SARS-CoV-2 wpłynęło na życie ludzi na całym świecie – i to w każdej dziedzinie. Doszło do załamania rynku i wiele branż musiało zrezygnować z dalszego funkcjonowania, tym samym pozbawiając pracy wiele osób. Przed firmami, które znacznie lżej odczuły kryzys gospodarczy i nie musiały decydować się na tak drastyczne kroki, pojawiło się nowe wyzwanie.

Dotychczasowe benefity oferowane pracownikom w postaci popularnych kart sportowych, owocowych czwartków czy strefy chill out w biurze lub wyjazdów integracyjnych przestały odgrywać swoją rolę ze względu na powszechną pracę zdalną. Home office stał się więc alternatywą, dzięki której wiele osób, które znajdują się w wysokiej grupie ryzyka lub mogły mieć kontakt z osobą zakażoną, nie muszą rezygnować z wykonywania swoich obowiązków. Stąd też benefity dotyczące wyposażenia biura czy wspólnych wyjazdów straciły sens, a zamknięcie siłowni i klubów fitness nie sprzyja wykorzystaniu proponowanych kart sportowych. Dlatego też firmy muszą wypracować zupełnie nowy model oferowanych korzyści, który wpłynie na wizerunek zarówno wśród obecnych, jak i przyszłych pracowników.

Wsłuchaj się w potrzeby pracownika

Najważniejsze w tej sytuacji jest przeanalizowanie potrzeb ludzi, którzy chcą w pandemii realizować się zawodowo. Wiele instytucji, wychodząc naprzeciw pracownikom, wprowadziło formę pracy zdalnej do końca trwania pandemii – jako alternatywę, o której sami mogą zadecydować. Według najnowszego raportu EY „Organizacja pracy w czasie pandemii. Wyzwania dla HR w 2021 roku” aż 67% badanych firm stosuje model hybrydowy (część osób pracuje z domu, część z biura), natomiast pozostałe 33% wybrała wyłącznie home office.

Portal pracuj.pl przygotował raport z badania „Percepcja wizerunku pracodawców w oczach kandydatów”, z którego wynika, że przed koronawirusem 33% badanych zwracało uwagę na benefity i na ich podstawie wybierało pracodawcę. Obecnie tendencja ta maleje i jest to już 24% badanych. Dlatego warto zwrócić szczególną uwagę na zmianę potrzeb kandydatów i obecnych zatrudnionych, aby zaoferować im coś więcej. Nie od dziś wiadomo, że oprócz konkretnych warunków współpracy, atrakcyjnego wynagrodzenia i jasno określonej ścieżki kariery, pracownicy oczekują czegoś ekstra, co przesądzi o wyborze akurat tej firmy. To stanowi świetną okazję do odświeżenia wizerunku pracodawcy w pandemicznej rzeczywistości.

Benefity na miarę pandemii

Okazji do wykorzystania w tych trudnych czasach jest naprawdę wiele. Trzeba wiedzieć, jak je wykorzystać. Z danych raportu Hays, „Raport płacowy 2020. Trendy na rynku pracy” wynika, że 44% badanych twierdzi, iż oferowane przez pracodawcę benefity nie są dla nich satysfakcjonujące. Należy szczególnie wziąć ten fakt pod uwagę, planując wprowadzenie zmian.

Widząc rosnące obawy o własne zdrowie wśród pracowników, warto zapewnić im dodatkową ochronę. Nie tylko w formie ubezpieczenia zdrowotnego, które od wielu lat jest jednym z najczęściej dokonywanych wyborów. Wiele ubezpieczycieli wraz z pojawieniem się COVID-19 wprowadziło tzw. ubezpieczenia covidowe. Zapewnia ono dodatkowe wsparcie w trudnych sytuacjach, np. w formie świadczenia finansowego za pobyt w szpitalu i rekonwalescencję, niekiedy nawet dla całej rodziny. Dzięki temu pracownik może poczuć się zabezpieczony przez swojego pracodawcę, a w konsekwencji może przełożyć się to także na większą wydajność w realizowanych obowiązkach.

Wiele firm, prócz pełnego zapewnienia sprzętu, zdecydowała się w tym czasie na dodatkowe formy wsparcia dla swoich pracowników, którzy od samego początku pandemii pracują z domu. Przeorganizowały one swój budżet, rezygnując z niektórych planów, tym samym zapewniając np. dofinansowanie wygodnych mebli biurowych lub filtrów na monitor, aby ich miejsce do pracy było bardziej ergonomiczne. Gest ten spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem.

Rozwój pracownika to podstawa

Szczególnie teraz, gdy większość usług przeniosła się do sfery online, warto pomyśleć nad skorzystaniem z nowych możliwości w kontekście rozwoju pracowników. Home office bywa bardzo męczący i czasem destrukcyjnie wpływa na kreatywność oraz samodzielne przyswajanie nowych umiejętności czy wiedzy. Czas pandemii może być przecież także bardzo rozwojowy. 

We wspomnianym już wcześniej raporcie EY znajdziemy informację, że żadna firma, która wzięła udział w badaniu, nie planuje wprowadzić dofinansowania edukacji dla pracowników w formie studiów i szkoleń w najbliższym czasie. Natomiast przed pandemią stosowało je aż 73% instytucji. Znaczna większość placówek edukacyjnych prowadzi zajęcia w sieci, dlatego dobrym pomysłem jest zaproponowanie zatrudnionym skorzystanie z takiej możliwości. W tym celu można przeprowadzić ankietę, aby jeszcze lepiej poznać ich oczekiwania. Dzięki temu na pewno poczują, że ich zdanie liczy się dla pracodawcy, któremu także zależy na ich dokształcaniu – a co może za tym iść, na przyszłym awansie.

Nie należy zapominać też o szkoleniach z umiejętności miękkich, interpersonalnych lub kreatywnych kursów z zakresu design thinking. Czasem pozornie proste zajęcia mogą rozbudzić w pracownikach nowe, świeże pokłady kreatywności, szczególnie gdy tak często siedzą w domowym zaciszu i nie mają ku temu zbyt wielu bodźców.

Po prostu – ludzki szef

Mówi się, że dobra firma jest tak silna, jak silni są jej pracownicy. To też dużo mówi o samej marce i jej pozycji na rynku. W czasach COVID-19 sytuacje kryzysowe w przedsiębiorstwie bywają na porządku dziennym, a pracy jest czasem więcej niż w czasach przed pojawieniem się pandemii. To często wpływa na zaangażowanie i motywację pracowników, przekłada się na relacje w pracy, a tym samym na wizerunek pracodawcy. 

Choć benefity mogą okazać się dla niektórych miłym dodatkiem, to większość osób, która chce nawiązać współpracę z firmą lub jest w niej już zatrudniona, oczekuje od pracodawcy… docenienia. Raport Hays, o którym już wcześniej była mowa, wskazuje, że 88% badanych uznaje za bardzo wartościowy sposób na docenienie otrzymanie od pracodawcy prostego słowa „dziękuję”, a 85% oczekuje zwykłego pochwalenia za dobrze wykonane obowiązki.

Praca zdalna niekiedy wiąże się z wyrabianiem koniecznych nadgodzin, które nie zawsze bywają kontrolowane i ewidencjonowane. Pracownicy chcieliby, aby ich praca i zaangażowanie w nowych warunkach, a także trudnych sytuacjach, była najzwyklej w świecie zauważona. Wdzięczność i ludzka twarz szefa często w pełni ich satysfakcjonuje i bardzo pozytywnie wpływa na relacje między nimi. Nie zawsze musi się to przekładać na korzyści finansowe, może to być np. dodatkowy dzień wolny w zamian za ponadwymiarowy czas pracy, szkolenie, prenumerata wybranego czasopisma lub voucher do wykorzystania w dowolnym sklepie. 

Czasem potrzeba bardzo niewiele wysiłku, aby zadowolić pracowników, a przy okazji zyskać na wizerunku całej organizacji. Nie tylko wśród tych, którzy już dla niej pracują, ale także wśród przyszłych kandydatów i partnerów biznesowych. Ci ostatni przecież obserwują firmę, z którą mają lub będą mieć do czynienia na gruncie biznesowym. Poza tym, tzw. poczta pantoflowa czy polecenia przekazywane ustnie i w mediach społecznościowych są często niedoceniane. A to przecież zadowoleni pracownicy są najlepszą wizytówką przedsiębiorstwa i przyciągają nowych i zmotywowanych do współpracy ludzi. Warto więc zadbać, aby także w czasach koronawirusa, a może wręcz przede wszystkim w tych czasach, wizerunek firmy wciąż był na wysokim poziomie.